Jednostki

Freikorps „Ebbinghaus”

    Niemiecka organizacja dywersyjna używająca wielu nazw, najczęściej używająca jednak określenia odwołującego się do tradycji niemieckich formacji ochotniczych z okresu po I wojnie światowej. Powstała z inicjatywy wrocławskich pracowników Abwehry, rezydujących przy VIII Okręgu Wojskowym (VIII OW). Sformowano ją z osób, które uciekły z terenu polskiego województwa śląskiego, zazwyczaj unikając w ten sposób wcielenia do Wojska Polskiego bądź z osobistej chęci czynnego działania na rzecz III Rzeszy. Część z nich to dezerterzy z Wojska Polskiego. Osoby te umieszczano w obozach szkoleniowych w Gogolinie (niem. „Auffangs-Fl-chtlings und Gemeinschlaftslager”), na Górze Św. Anny, w Sycowie, Otmuchowie i w Oleśnie. Dokonywano wśród nich selekcji wybierając tych, którzy dobrze posługiwali się bronią. Na poligonach Wehrmachtu w Brzegu, Łambinowicach, Oleśnicy czy w Kłodzku szkolono ich w obchodzeniu się z bronią. Dokonywano również wzmożonej indoktrynacji politycznej tych osób. Stanowiska dowódcze w tej formacji piastowali oficerowie niemieccy. Dowódcą formacji był kpt Abwehry Ernst Ebbinghaus, który „użyczył” swojego nazwiska nazwie dowodzonej przez niego formacji. Funkcje komendantów poszczególnych odcinków działania Freikorps „Ebbinghaus” sprawowali dowódcy SA i SS. Dowódcą odcinka bytomskiego był SA-Obersturmbannf-hrer Willy Pissarski, któremu podlegali Kutula i Piontek (dowódcy na odcinku Chorzów - Bytom). Jednym z bardziej znanych dowódców był pochodzący z Gliwic Karl Rolle (dowódca na odcinku Nowy Bytom).

   Byli zorganizowani na sposób wojskowy, choć w odróżnieniu od formacji Freikorpsu z 1919 roku nie posiadali umundurowania. Znakiem rozpoznawczym członków tej formacji była opaska ze swastyką. Podobno zdarzały się jednak przypadki, że niektórzy członkowie tej formacji działali w mundurach Wojska Polskiego. Prawdopodobnie formacja Freikorps „Ebbinghaus” była zorganizowana w kompanie, które składały się z pięciu plutonów liczących po 25 ludzi. Były one dość dobrze uzbrojone, gdyż każdy pluton najprawdopodobniej posiadał 5 rkm-ów, 10 pistoletów maszynowych kal. 9mm, 10 rewolwerów oraz granaty ręczne i dużą ilość amunicji. Zazwyczaj była to czeska broń. Nieznana natomiast jest liczebność tej formacji. Liczbę jej członków szacuje się od 1200 do 5000 osób. Wśród nich najprawdopodobniej pojawiali się również członkowie lokalnych formacji SA, być może nawet w swoich mundurach. Członkowie Freikorps „Ebbinghaus” nie posiadali żadnych legitymacji. Cywilne ubrania, brak dokumentów oraz opaski ze swastyką były powodem, że wziętych do niewoli członków tej formacji bardzo często rozstrzeliwano.

   Celem powstania tych formacji było szybkie przejęcie obiektów ważnych strategicznie, jak chociażby śląskie kopalnie, zakłady przemysłowe, stacje czy węzły kolejowe. Osoby będące członkami Freikorps „Ebbinghaus” doskonale znały teren, na którym mieli działać. Z powodu wycofania się w nocy z 2/3 września 1939 roku z Górnego Śląska oddziałów Wojska Polskiego obroną tego typu obiektów zajęły się polskie ochotnicze formacje, zazwyczaj również o nieregularnym charakterze. Były to polskie formacje ochotnicze, ale podobnie jak Freikorps „Ebbinghaus” pozbawione dokumentów i najczęściej umundurowania. Starcia pomiędzy Freikorps „Ebbinghaus” a polskimi nieregularnymi formacjami paramilitarnymi przybierały bardzo ostrą formę, choć właściwie były walką bratobójczą, gdyż po jednej, jak i po drugiej stronie walczyli Górnoślązacy, często nawet doskonale się znający. Jedna i druga strona prowadząc tę walkę nie przebierała w brutalnych środkach.

   Pod koniec lipca 1939 roku Niemcy przesunęli członków Freikorps „Ebbinghaus” z obozów ćwiczebnych nad polską granicę, a główną kwaterę ulokowano w Bytomiu. Znajdowała się ona w restauracji „Promenadenrestaurant”, w budynku obecnego miejskiego kąpieliska krytego. Najprawdopodobniej była kierowana przez oficerów wrocławskiej placówki Abwehry.