Powody decyzji o odwrocie

Skrzydło północneklęska 7 Dywizji Piechoty i Krakowskiej Brygady Kawalerii pod Woźnikami i Zawierciem.

 

   Na północnym skrzydle polskiej obrony niemiecka 4 Dywizja Pancerna (dowódca gen. mjr Georg-Hans Reinhardt; XVI KA, 10 Armia) natknęła się na zdecydowany opór Wołyńskiej Brygady Kawalerii pod Mokrą i Ostrowami. Natomiast 1 Dywizja Pancerna (dowódca gen. leut. Rudolf Schmidt; XVI KA, 10 Armia) nie napotkała na swej drodze znaczniejszych sił polskich, a jej tempo posuwania się przyhamowały jedynie celowe zniszczenia polskiej Straży Granicznej, zwłaszcza wysadzenie wiaduktu kolejowego pod miejscowością Panki. Dywizja ta w dniu 1 września około godz. 18.00 zajęła po walce z tamtejszym batalionem Obrony Narodowej „Kłobuck”, a następnego dnia, omijając Częstochowę od północy, skierowała się na Radomsko. Dwie niemieckie dywizje piechoty, 14 Dywizja Piechoty (dowódca gen. leut. Peter Weyer; XVI KA, 10 Armia) i 46 Dywizja Piechoty (dowódca gen. mjr Paul von Hase; IV KA, 10 Armia) nacierające na polską 7 Dywizję Piechoty (dowódca gen. bryg. Janusz Gąsiorowski) na wprost i od zachodu, złamały po południu opór jej oddziałów wydzielonych i posunęły się do wieczora 1 września na bezpośrednie przedpole Częstochowy.

    Pod Lublińcem zaciętą walkę z oddziałami niemieckiej 4 Dywizji Pancernej (dowódca gen. mjr Georg-Hans Reinhardt; XVI KA, 10 Armia) stoczył I batalion/74pp pod dowództwem mjr-a J. Pelca. Gros sił tego pułku trwało tymczasem w obronie na wschód od Kochanowic, a zebrawszy szczątki batalionu mjr-a Pelca zdołało uskoczyć z okrążenia pod Częstochowę, przechodząc do odwodu dywizji. Elementy rozpoznawcze niemieckiej dywizji wniknęły głęboko między obronę Częstochowy i Krakowską Brygadę Kawalerii (dowódca gen. bryg. Zygmunt Piasecki), w ciągu nocy przerywając między nimi łączność.

     Na północnym skrzydle pozycji częstochowskiej Polacy prowadzili przez cały dzień 2 września skuteczne walki z grupą niemieckich czołgów pod Kiedrzynem, w których zniszczyli około 40 pojazdów nieprzyjaciela. Dużą rolę odegrał tam solidny rów przeciwpancerny. Jednak nie powstrzymało to parcia wroga naprzód. Tego dnia nastąpiło pogorszenie sytuacji na odcinku frontu polskiej brygady kawalerii. W porannej mgle piechota niemieckiej 2 Dywizji Lekkiej (dowódca dowódca gen. leut. Georg Stumme; XV KA, 10 Armia) natarła na pozycję pod Woźnikami, gdzie doszło do zaciętego starcia w obrębie stanowisk. Odwód brygady odzyskał w przeciwnatarciu pozycję pod Floriańską Górą, ale dalej na północ 8 Pułk Ułanów im. Księcia Józefa Poniatowskiego został zepchnięty falą około 40 czołgów i nieprzyjaciel wtargnął w rejon stanowisk artylerii. Dwa niemieckie czołgi dotarły do stanowiska dowódcy pułku, płk-a Dunina-Żuchowskiego, który oczekiwał na nie z karabinem w ręku. Gen. Piasecki nie miał już odwodów do dalszej walki, więc około godz. 9.00 zarządził odskok brygady na rzekę Wartę pod Myszkowem i Zawierciem, oddalając się jeszcze bardziej od broniącej się pod Częstochową 7 Dywizji Piechoty (dowódca gen. bryg. Janusz Gąsiorowski).

 

Skrzydło południowe – Węgierska Górka.

 

    W tym samym czasie rozgorzały walki na froncie beskidzkim, na południowym odcinku polskiej obrony. Silny niemiecki XVIII Korpus Armijny gen. Kleista nacierał swoją 2 Dywizją Pancerną (dowódca gen. leut. Rudolf Veiel; XVIII KA, 14 Armia) na Górę Wysoką i Górę Ludwiki, a oddziałem rozpoznawczym armii, wzmocnionym czołgami z 4 Dywizji Lekkiej (dowódca gen. mjr Alfred Ritter von Hubicki; XVIII KA, 14 Armia) na Chabówkę. Uderzenia niemieckie zasilały stopniowo oddziały 3 Dywizji Górskiej (dowódca gen. leut. Eduard Dietl; XVIII KA, 14 Armia). Niemiecka 7 Dywizja Piechoty (dowódca gen. mjr Eugen Ott; XVII KA, 14 Armia) kierowała się od strony Czadcy na Żywiec, atakując w dniu 2 września od godzin popołudniowych rygiel polski pod Węgierską Górką, którego batalion KOP „Berezwecz" dowodzony przez mjr-a K. Czarkowskiego bronił w oparciu o cztery schrony bojowe, obsadzone przez kompanię forteczną „Węgierska Górka" pod dowództwem kpt T. Semika.

     Dowódca Armii „Kraków" już pierwszego dnia wojny rozdysponował swoje odwody, toteż na jego interwencję Naczelne Dowództwo skierowało wieczorem 1 września do Armii „Kraków" przemyską 22 Dywizję Piechoty Górskiej płk-a dypl. Endel-Ragisa. Gen. Szylling licząc się z zagrożeniem przedarcia się od północy niemieckich sił pancernych, rozkazał tej dywizji wyładować się w rejonie Trzebini i rozwinąć linię obrony pod Olkuszem. Co do frontu beskidzkiego, to pokładał on nadzieję w działaniach opóźniających prowadzonych na Podhalu przez 10 Brygadę Kawalerii Zmotoryzowanej (dowódca płk dypl. Stanisław Maczek) wraz z 1 Brygadą Górską (dowódca płk dypl. Janusz Gaładyk) i 12pp. Jednak katastrofa 6 Dywizji Piechoty (dowódca gen. bryg. Bernard Mond) pod Pszczyną gwałtownie pogorszyła położenie armii. Gen. Boruta-Spiechowicz rozumiejąc powagę sytuacji pchnął jedyny swój odwód, III batalion 12pp na przeprawę pod Górą, aby nie dopuścić do przeprawienia się niemieckich czołgów przez Wisłę, ale nie dawało to gwarancji zażegnania kryzysu.

Jednostki i bitwy

Jednostki:

Bitwy: